WHAW

Ciach! czyli He’s a BOY!

24 listopada 2013
zdj%C4%99cie-1

W sobotę? O 9ej rano? Do fryzjera?! (Tfu! Stylisty fryzur!) Co za wariatka?! Matka! Bardzo mi się spodobała „dyskretna” uwaga Andrzeja Matrackiego – mistrza świata we fryzjerstwie, ale też cudownego człowieka – „kiedy robimy włosy? Bo już trochę trzeba…”. Czad! Dotarło – „weź się kobieto ogarnij i zrób coś ze swoim łbem”:). Materac zalatany – dosłownie – w końcu szkoli kadrę fryzjerów Tajwanu! Ja do …

Czytaj więcej

Playschool Coctail Party czyli pierwsze urodziny Zachariasza :)

24 lipca 2013
zdjęcie-10

Kuc Gietrzwałdzki od Ciotki Anki vel Mistrza Cukiernictwa  Najpierw odebraliśmy z dworca Babcię Ewę czyli moją Mamę (alias MamaMade). Droga Opole-Olsztyn do najkrótszych nie należy, ale Babcia przyjechała w stosownej dla siebie dobrej formie 🙂 – nastawiona na pełnoetatowe babciowanie. Spryciula, nawet plecaka nie musiała dźwigać, bo rowerek-prezent dla wnuczka posłużył za wózek podróżny. Od początku zaczęło się obsypywanie Z prezentami, a ja nie protestowałam …

Czytaj więcej

Plażówka, ślimak, ten klimat, ten luz…

27 czerwca 2013
6

Zaczęło się. Odkąd Kot współpracuje przy organizacji turniejów siatkówki plażowej, wkręciłam się i ja. No i Zac też. Co prawda, tym razem odpuściłam sobie udział w turnieju dziennikarzy, ale myślę, że next year znowu wystartuję 🙂 Tylko, że brak mi współgraczki… – coś się wymyśli 🙂 W tym roku, w Starych Jabłonkach siatkarze zagrają o tytuły Mistrzów i Mistrzyń Świata. Do tej pory były to …

Czytaj więcej

Biegający Kot, szczekający PIES & mazurska sielanka

19 czerwca 2013
g11

Pewnie nie wybralibyśmy się do Gałkowa, gdyby nie fakt, że Kot postanowił pracować nad swoją kondycją i samopoczuciem biegając. Biega od miesiąca chyba jakoś tak, a do biegu na 10km, w ramach mazurskiego maratonu, zapisał się chyba zanim jeszcze zaczął 🙂 Grunt to motywacja! fot. MCI Maraton Mazury – chyba widać tu czapkę Kota 🙂 fot. moja kamka – Kot wystartował Gałkowo bywa oblegane, tym …

Czytaj więcej

Przeczytajcie jak czytałam

6 czerwca 2013
91

Chcę pomagać Zac’owi w rozwoju jak tylko się da. Nie chcę go do niczego zmuszać, ale mam nadzieję, że pokażę mu jaki piękny i kolorowy jest świat. Chcę jednocześnie by, przy swoim otwartym charakterku i niespożytej energii, potrafił się czasem skupić, wysiedzieć w miejscu i poczytać lub posłuchać czytanej książki. Dlatego zaczęłam mu czytać. Jak był młodszy czytałam mu cokolwiek, byleby słuchał mojego głosu. Teraz, …

Czytaj więcej

Mistrz i miszcz!

26 maja 2013
71

Myślałam o tym, żeby ściąć włosy od baaaardzo dawna. Długo przed tym, zanim zaszłam w ciążę nawet. Jednak moje surferskie piórka bardzo mi były na rękę z praktycznych przyczyn, no i stylówce odpowiadały. Spędzając sporo czasu nad wodą i w ogóle uprawiając sporty, wygodnie było móc w każdej chwili włosy po prostu związać. Zacnie też wystawały spod czapki, także latem, gdy po wake’u w chłodny …

Czytaj więcej

endorfinowy łakomczuch

22 maja 2013
111

Aaaaaaaaaaa, to jest tak cudne uczucie, że nie wiem czy uda mi się oddać ten nastrój 🙂 Bywa tak, że z niewiadomych przyczyn miewa się słaby nastrój, prawda? No, prawda. Ja zwykle wtedy analizuję co się zdarzyło, kiedy i dlaczego humor mi się zepsuł i czy mogę coś w tej sprawie zrobić. Coś, żeby było lepiej ma się rozumieć. Może to nienormalne, ale nie strzelam …

Czytaj więcej

Od Suzi po sushi

19 maja 2013
zac43-holowanie-%281%29

Nawet sprawnie nam poszło pakowanie 🙂 Decha, pianka, vest, boardshorty, kask…, wózek, ubrania na przebranie dla mnie i Z, miska, smycz dla B, kocyki, prowiant… Uff! Po południu, ale jedziemy 🙂 Dni są teraz długie 🙂 Fakt, wjechaliśmy w jakąś dziurę, ale przecież tyle ich na naszych drogach, że człowiek przestaje na to zwracać uwagę. Tylko wyjechaliśmy spod klatki, nie minąwszy bloku, JEBUT!, Suzi opadła …

Czytaj więcej

SIEROTKA MARYSIA vs Zosia SAMOSIA alias dumna wieśniara

18 maja 2013
Image-2

Tak już mamy. My – kobiety. Nawet jak nam ciężko, jak pot się leje i łamią się paznokcie, koniec końców kręci nas to, że stawiłyśmy temu czemuś czoła. Nawet gdy wiemy, że możnaby się wyręczyć facetem (tym bardziej, że oni-faceci-to lubią), najlepiej się czujemy, gdy same daną materię ogarnęłyśmy. Wiem, wiem, są zaiste takie lalki, które same nie mają nic do powiedzenia, ani do zrobienia, …

Czytaj więcej

Fluo Bransy

16 maja 2013
1

Przyznaję bez bicia – Zac mnie opętał. Dobrze mi z tym. Nie wiem jak to było, kiedy go nie było, choć z pewnością miałam mnóstwo czasu i siły…tej, fizycznej. Hmmm, no i mniej motywacji 🙂 Tymczasem nawet w życiu opętanej miłością matki przychodzą takie chwile, kiedy zdecydowanie należy zrobić coś dla siebie. Co by nie zwariować. W końcu hołduję teorii – szczęśliwa, zadowolona mama to …

Czytaj więcej