wychowanie dziecka

Co z mową Zachariasza?

11 września 2019

„Co z jego mową?” No przecież mówi. „Jak to leczyć?” L E C Z Y Ć?! Ludzie naprawdę mają totalnie różne bajki. Niech będzie. Jestem transparentna. W tych tematach, które odkrywam, nie stosuję półśrodków. Zatem zapewne dla różnych odbiorców mogę być różnie dziwna, nieogarnięta, odważna, zaangażowana lub nieodpowiedzialna. Każdy widzi to inaczej. Ten komentarz, to pytanie nie miało być złośliwe. Dociera do mnie coraz bardziej, …

Czytaj więcej

O edukacji. Nie tylko domowej.

9 września 2019

„A co Ty nie posłałaś Zac’a do szkoły?!” Zatkało mnie. Serio pytasz? No nie posłałam. A właściwie posłałam. A co to właściwie znaczy? – „posłać do szkoły”… Jesteśmy zapisani do szkoły. Uczymy się. A właściwie przyswajamy wiedzę. Doświadczamy. Żyjemy i rozmawiamy o tym, co się nam zdarza. Edukacja ma miejsce w każdym ułamku sekundy. Zac nie chodzi do szkoły. W sensie nie wstaje co rano …

Czytaj więcej

Dzieci nie są złośliwe.

14 sierpnia 2019

Dzieci się komunikują. Tak, jak się tego nauczyły. Tak, jak wiedzą, że osiągną cel. Dzieci nie są złe. I tak jak unikam zwykle słowa „nigdy”, tak tu nie waham się go użyć. Dzieci nigdy nie są złe. Dzieci, choć podobno wybierają sobie rodziców i podobno mają swój własny genetycznie zakodowany potencjał, żyją w taki sposób, na jaki im pozwalamy, jaki im pokazujemy i jaki znają …

Czytaj więcej

Stop nienawiści

29 października 2018

Znam to aż za dobrze. To uczucie ściśniętego żołądka, kiedy czytam lub słyszę o sobie niesprawiedliwą ocenę wypowiedzianą z nienawiścią. To mocne słowo – nienawiść. Hejt to HATE czyli po angielsku nienawiść właśnie. Nie żadne żartobliwe dokuczanie czy tzw „końskie zaloty”. To nękanie, agresja, przemoc. Wiem co mówię. Wiem z czego to się bierze.

Czytaj więcej

Wiura, najlepszego ślicznoto!

5 października 2018

Non stop wchodzi nam na kolana. Na głowę też. Próbuje mnie lizać, choć na to nigdy nie pozwalam. Sika pod siebie z podekscytowania i bezradności z braku pewności siebie. Szczerzy swoje krzywe zęby wzbudzając salwy śmiechu absolutnie w każdej sytuacji. Obszczekuje niekonsekwentnie tych, którzy w danej chwili wydają się podejrzani. Jest pozorniei zwyczajnym małym „burkiem”. Rozbraja. Jest z nami od roku. Wiura czyli Wiórka. 

Czytaj więcej

Nauka pozytywnego myślenia

30 września 2018

Nie chcę widzieć, ani czuć zła. Nie chcę o nim mówić. Nie potrzebuję skupiać się na złych stronach najróżniejszych zdarzeń. Nie muszę mówić źle o nikim. Nic nie muszę. Ale to inna sprawa. 

Czytaj więcej

Fiński (nie)porządek czyli rodzinne kulisy

3 lipca 2018

Chcąc wychować dziecko na szczęśliwego człowieka, warto pomóc mu znaleźć swoje miejsce na ziemi i pozwolić poznać korzenie. To korzenie i zdarzenia z przeszłości kształtują nasze pragnienia i reakcje w przyszłości. Dlatego tak, jak sama kiedyś przyleciałam tu po raz pierwszy i zdziwiłam się egzotycznym światem, tak teraz pokazuję go Zachariaszowi i cierpliwie opowiadam co, jak i dlaczego.

Czytaj więcej

Nie ochronię Cię. Niestety. Synu mój Ukochany.

23 czerwca 2017

To tekst o WOLNOŚCI, który piszę ze łzami w oczach, ze złością i rozczarowaniem. Piszę też pełna nadziei i wiary w to, że znajdę sposób na okrutne czasy. Wychowuję syna w przekonaniu, że świat jest dobry, że warto go poznawać i z odwagą stawiać czoła codzienności. Każdego dnia weryfikuję sposób w jaki tłumaczę mu najróżniejsze zdarzenia. Nie tylko te pozytywne i nie tylko te, na …

Czytaj więcej