Livigno

o EXTREMAMIE

12 lutego 2014

Lubię i potrafię „robić” telewizję. Od około 7-miu lat wiem, że kamera i mikrofon to to, co chcę mieć obok siebie (że mikrofon, to nawet dłużej z racji współpracy z radiem w czasach liceum). Gdy realizuję programy telewizyjne, nie czuję, że pracuję. Interakcja z bardzo różnymi ludźmi jest przy tym niezbędna i to także wychodzi bezwiednie. Coś mi się we łbie przełącza i nawet w …

Czytaj więcej

SHOW OFF party czyli bezczelny POPIS

2 lutego 2014

Opatrzność czuwała, żeby nie było zbyt łatwo. Choć termin wybraliśmy już dawno, choć dokładnie wiedzieliśmy co ma się dziać i z kim – awarii i pęknięcia rur w lokalu nie przewidzieliśmy. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak się organizuje imprezę, trzeba mieć zawsze plan B i … plan C. Inni mówią „głupi ma zawsze szczęście”. Za głupią się nie uważam, choć faktycznie zwykle wszystko wychodzi, …

Czytaj więcej

Ruszaj w Alpy człowieniu

6 stycznia 2014

„Ledwo wrócili, a już znowu jadą!” – powiecie. „Burżuje!” – ktoś doda. „Zapraszamy z nami” – odpowiem grzecznie na jedno i drugie:) Byliśmy, sprawdziliśmy, rozkminiliśmy i chcemy zabrać Was ze sobą. Fuzja miłości do sportu i do rodziny, synergia Hangloose i Extremamy wchodzi w fazę wykonawczą. To będzie nasz rok. A skoro nasz, to i Wasz ma się rozumieć. Już zebraliśmy grupę przyjaciół, współpracowników, choć …

Czytaj więcej

L jak Livigno, L jak LOVE

23 grudnia 2013

Miasto, ludzie, klimat, kuchnia… Pasuje mi. Po prostu. Podoba mi się to, że jestem w Livigno mile widziana, mój syn też. „BELLO ZAC!” 🙂 No pewnie, że taki już los miejscowości żyjących z turystów – mieszkańcy się uśmiechają, machają na powitanie, zagadują … Polacy mogliby się tej europejskiej kultury turystycznej w końcu nauczyć. Zakopane, Karpacz, Szklarska Poręba … itp byłyby jeszcze fajniejsze. Ja tu jednak …

Czytaj więcej

Alpejski sen czyli dziecko na włoskim stoku

15 grudnia 2013

Tego też nie zaplanowałam. To nawet zabawne. Zapisuję setki karteczek sprawunkami i planami, a koniec końców i tak jest fristajl:) Dzieje się tak, bo pewnych okoliczności nie da się przewidzieć – inny kraj, kultura, możliwości lub udogodnienia to jedno, a natura dziecka to drugie… Możnaby tu nic nie dodawać i większość z Was dopowiedziałaby sobie sama … – humory, marudzenie, płacz, zmiany pieluchy … Otóż …

Czytaj więcej

20 godzin z życia "półtora podróżnika" x2

13 grudnia 2013

Noooo, to dopiero była podróż! Ponad 20 godzin w autokarze pełnym dorosłych i …młodych dorosłych jadących na urlop w Alpy! Ba! W autokarze pełnym snowboardzistów! Trauma? Nic podobnego. Raczej ciekawe, pouczające doświadczenie. Po tej podróży i tym tygodniu we Włoszech, mój syn wyraźnie wydoroślał, otworzył się na nowych ludzi i sytuacje. Czasem mam nawet wrażenie, że zmienił mu się wyraz twarzy…, spoważniał. Jak to możliwe, …

Czytaj więcej

Livigno, przyjaciele, zakręty i milion pomysłów – motywacja niezmienna :)

19 października 2013

Lubię, gdy jest zimno. Zdecydowanie wolę mróz od upału. Nie wiem skąd mi się to wzięło. Upał nie boli mnie tylko na desce, nas jeziorem, wśród fal. Zima to okazja, by nosić ciepłe, SZEROKIE spodnie snowboardowe, także na codzień, to możliwość ukrycia niedoskonałości ciała pod warstwą koniecznie kolorowych, skejciarskich ubrań. Im jestem starsza, tym bardziej do mnie dociera, że bluzy z kapturem i spodnie z …

Czytaj więcej