MOTHERHOOD

Dla kogo (nie) jest edukacja domowa?

23 października 2019

Najbardziej irytująca i pierwsza odpowiedź na to pytanie, która przychodzi mi do głowy to: „nie jest dla każdego”. Początkowo chciałam w tytule po prostu zapytać „dla kogo JEST ED?”, ale gdy zaczęłam pisać, szybko okazało się, że przy takim zapytaniu, będzie to enigmatycznie szamańska historia o ludziach, którzy czują coś, czego czuć się niby nie da 😉 A chcąc trafić do głów (i serc) rodziców, …

Czytaj więcej

cnotliwy LANS

25 września 2019

Codzienny LANS ma sens. Uwielbiam moje zajawkowe życie, kocham mojego syna, mam mnóstwo pomysłów i nie rzucam słów na wiatr. Lubię stylowe surferskie ubrania i na maxa kręci mnie, gdy Zac wygląda jak dziecko Beckhamów. I jak tu się nie lansować?!

Czytaj więcej

Czy jesteś konsekwentnym rodzicem?

23 września 2019

Konsekwencja to nie musztra.Konsekwencja to nie chłód.Konsekwencja to nie ograniczenia. Konsekwencja to bezpieczeństwo.Konsekwencja to troska.Konsekwencja to wolność. Pamiętam jak dziś, gdy stałam w drzwiach grupy Maleństwa w przedszkolu Zachariasza i rozmawiając z Ciocią Ewą poczułam, że coś potrzebuję zmienić. Żeby było dobrze.Żeby Zac był szczęśliwy. Żeby mu się dobrze żyło. Z innymi.Ze sobą.Żebyśmy funkcjonowali w zgodzie i poczuciu bezpieczeństwa. W dbałości o wzajemne potrzeby. W …

Czytaj więcej

Przeglądam się w dziecku.

18 września 2019

Nie zgadzam się na rozwiązania w połowie dobre. W żadnej dziedzinie. Tak, przyznaję, utrudnia to sporo, a nawet dużo więcej. Szczególnie, jeśli najlepsze rozwiązanie zależne jest od kilku osób (w domyśle różnych, bo inaczej się nie da). Kodując drugiego człowieka, projektujemy też samych siebie. Wychowuję dziecko – czy i jak mi się to uda, zależy od całej masy czynników zewnętrznych i oczywiście od samego dziecka. …

Czytaj więcej

Co z mową Zachariasza?

11 września 2019

„Co z jego mową?” No przecież mówi. „Jak to leczyć?” L E C Z Y Ć?! Ludzie naprawdę mają totalnie różne bajki. Niech będzie. Jestem transparentna. W tych tematach, które odkrywam, nie stosuję półśrodków. Zatem zapewne dla różnych odbiorców mogę być różnie dziwna, nieogarnięta, odważna, zaangażowana lub nieodpowiedzialna. Każdy widzi to inaczej. Ten komentarz, to pytanie nie miało być złośliwe. Dociera do mnie coraz bardziej, …

Czytaj więcej

O edukacji. Nie tylko domowej.

9 września 2019

„A co Ty nie posłałaś Zac’a do szkoły?!” Zatkało mnie. Serio pytasz? No nie posłałam. A właściwie posłałam. A co to właściwie znaczy? – „posłać do szkoły”… Jesteśmy zapisani do szkoły. Uczymy się. A właściwie przyswajamy wiedzę. Doświadczamy. Żyjemy i rozmawiamy o tym, co się nam zdarza. Edukacja ma miejsce w każdym ułamku sekundy. Zac nie chodzi do szkoły. W sensie nie wstaje co rano …

Czytaj więcej

Dzieci nie są złośliwe.

14 sierpnia 2019

Dzieci się komunikują. Tak, jak się tego nauczyły. Tak, jak wiedzą, że osiągną cel. Dzieci nie są złe. I tak jak unikam zwykle słowa „nigdy”, tak tu nie waham się go użyć. Dzieci nigdy nie są złe. Dzieci, choć podobno wybierają sobie rodziców i podobno mają swój własny genetycznie zakodowany potencjał, żyją w taki sposób, na jaki im pozwalamy, jaki im pokazujemy i jaki znają …

Czytaj więcej

Jak wspomagać odporność?

11 grudnia 2018

Dzieci wcale nie muszą chorować. Nie musisz mieć w domu fury leków i przy każdej okazji, gdy dziecko jest osłabione aplikować mu specyfik, który zawsze ma skutki uboczne. To moje zdanie i wcale nie musisz myśleć tak samo. 

Czytaj więcej

Święty spokój w … święta – mission impossible?

8 grudnia 2018

– Oooooo! Mamo! Są święta! – Tak? A skąd wiesz? – Popatrz! Światełka na drzewach! – To prawda, powiesili lampki. Ładnie świecą? – Taaak! Ładnie! O! I tu też! Duuuużo światełek! – Wiesz, Mamo, ja lubię święta! – Tak? A dlaczego? – Yyyyy, bo jest ładnie w święta. Lubię kolorowe światełka na drzewach. I lubię, jak przychodzi Mikołaj i przynosi prezenty. – Lubisz dostawać prezenty? …

Czytaj więcej

Nie jestem wyluzowana?! Jak to?!

12 listopada 2018

Słyszę „puść to!” A za chwilę „wyluzuj”. Potem „odpuść”. Takie słowa pod moim adresem? Czy to możliwe, że jestem za mało wyluzowana?! Ja?! Matka jeżdżąca na deskorolce, tańcząca w domu przed lustrem, głośno śpiewająca nie tylko w samochodzie i bawiąca się z dziećmi w berka na parkingu supermarketu? To naprawdę do mnie? „Przecież jestem wyluzowana” mogłabym odpowiedzieć. Albo „ale tej sprawy nie mogę odpuścić”. I …

Czytaj więcej